Kto z nas nie lubi perfum? Ich kupowanie to jak kupno marzeń, które odzwierciedlają twarze gwiazd promujących daną markę zapachu. Patrząc na piękne buzie modelek i aktorek, widzimy wspaniale życie, które też pragniemy mieć. W reklamie perfum bywa, iż sam produkt schodzi na plan dalszy.
Dystrybutorzy i producenci sprzedają nie sam zapach, jak się nam wydaje, ale styl życia gwiazdy go reklamującej.
Taki rodzaj reklamy nazywamy reklamą atrybutywną, to znaczy taką, która wzbudza w nas chęć posiadania nie tylko produktu, ale i innych atrybutów wyzierających z reklamy produktu. Przyjrzyjmy się reklamie perfum Burberry Touch. Na zdjęciu widzimy kobietę w zaawansowanej ciąży, która przytula się do swego mężczyzny. Obrazek promieniuje spokojem i szczęściem. Kobieta, która patrzy na takie zdjęcie, myśli sobie: też tak chcę!


Koniec XIX wieku to okres syntetyków w dziedzinie perfum. Odkrycie substancji odtwarzających cząstki zapachowe umożliwia tworzenie dziesiątek nowych kompozycji zapachowych, setek nowych perfum.




